Korzystając z MyLead wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies i lepsze dopasowanie treści do Twojego zachowania. Czytaj o cookies. Czytaj o RODO . ZAMKNIJ

Blog

Jesteś początkującym wydawcą i chcesz poznać podstawowe pojęcia stosowane w afiliacji? A może jesteś już profesjonalistą w tej branży i szukasz równie profesjonalnych rozwiązań? Jeśli interesują Cię aktualne trendy w afiliacji i to, co się dzieje w MyLead, jesteś w doskonałym miejscu. Życzymy Ci miłej lektury.

Poradniki

Poradniki

Poradnik zarabiania na PREMIUM SMS - REAL CONTENT

Wojo 2008-05-28 1

Część I – sprzedawaj swoją wiedzę


Zarabianie przez internet dzięki usługom opartym na SMS PREMIUM

często postrzegane jest jako wykorzystywanie naiwności ludzi czy wręcz świadome wprowadzanie ich w błąd. Tymczasem można zarabiać na programie partnerskim MyLead.pl tak, by nikt nie zarzucił nam nieuczciwości. Jak to zrobić? Trzeba dać ludziom treść, za którą będą chcieli zapłacić wysyłając SMS-a PREMIUM. Oto nasze pomysły na kreatywne wykorzystanie programów MyLead.pl do zarabiania w internecie.


Dobra treść w różnych odsłonach


Korzystając z programów MyLead.pl możemy udostępniać użytkownikom książki, artykuły, pliki wideo, a także grafiki. Zarabiać będziemy za każdym razem, gdy ktoś pobierze nasz plik czy odblokuje dostęp do artykułu. Jakie treści warto w ten sposób promować? Pomysłów może być wiele:


  • Krótkie poradniki tekstowe (w stylu: „30 pomysłów na…”, „Krok po kroku…”, „Jak zrobić…”). Takie poradniki mogą dotyczyć najróżniejszych tematów – od urody, przez porady związane z modą, motoryzacją, zarabianiem w internecie, szybką nauką, szukaniem pracy, po sposoby na… podryw w klubie. Wykorzystaj wiedzę, którą masz i zarabiaj na niej!

  • E-booki, w których podzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniem. Zdałeś prawo jazdy za pierwszym razem? Świetnie – napisz e-book o tym, jak to zrobić! Wiesz jak kupować tanie bilety lotnicze? Przewodnik „krok po kroku” w formie e-booka z pewnością zainteresuje niejedną osobę, która za taką wiedzę chętnie zapłaci SMS-em. A może masz świetne, wypróbowane przepisy na szybkie przekąski imprezowe? Zbierz je w e-booku i zarabiaj na swojej pasji!


ZDJ


  • Poradniki video z różnych dziedzin, tzw. tutoriale. Jeśli masz wiedzę czy umiejętności, którymi mógłbyś się podzielić, warto nagrać własny wideo-poradnik. Internauci szukają w sieci porad na różne tematy z najróżniejszych dziedzin (gotowanie, make-up, fryzury, majsterkowanie, obsługa programów komputerowych, ogrodnictwo, diety, prawo, motoryzacja itp.). Jeśli wiesz, jak rozwiązać jakiś popularny problem, to możesz na tej wiedzy zarobić. Czasem nie trzeba być szczególnie oryginalnym – wystarczy rozwiązać jakiś prosty problem, np. jak napompować rower czy jak ubić białka bez miksera. Podpowiedzi dostarcza samo Google!

ZDJ

  • Kursy online. Coraz chętniej uczymy się przez internet, a tych, którzy za wiedzę są gotowi zapłacić jest coraz więcej. Kursy, podobnie jak poradniki czy e-booki mogą dotyczyć zagadnień ze wszystkich kręgów tematycznych – od tego, jak zarobić na szydełku czapkę dla dziecka po to, jak skonfigurować reklamę na Facebooku czy jak pozycjonować swoją stronę internetową. Kurs możesz oferować w formie kilku nagrań video lub plików tekstowych, podzielonych na lekcje, do których użytkownik otrzyma dostęp dopiero po wysłaniu SMS-a PREMIUM.

  • Narzędzia, które będą przydatne innym. Jeśli jesteś programistą, to być może masz już na swoim koncie jakieś programy, które coś ułatwiają, mogą przydać się innym, np. program do katalogowania wydatków domowych. Ale narzędzia, do których dostęp możesz sprzedawać to przecież nie tylko programy – to także tabele w Excelu, z których korzystasz i które mogą przydać się innym, wzory formularzy, bazy danych (np. baza portali o jakiejś tematyce). Wszystko to w formie pliku możesz udostępniać w programach MyLead.pl.

  • Pliki graficzne takie jak tapety na pulpit, plannery, własne zdjęcia, zrobione przez siebie plakaty z motywacyjnymi cytatami do powieszenia na ścianie,szybkie ściągi z przepisamina ulubione smakołyki. Wszystkie te grafiki wielu blogerów i twórców internetowych udostępnia za darmo, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by na nich zarabiać, choćby symboliczne kwoty.

  • Ściągi, wypracowania, skrypty z zajęć na studiach. To coś dla osób, które nie mają szczególnych umiejętności, nie potrafią napisać poradnika ani e-booka, ale… chodzą do szkoły lub studiują. Jeśli przed ważnym testem przepisujesz na komputerze notatki z zajęć i drukujesz je potem w takim formacie, żeby dało się z nich zrobić ściągę, albo jako jedyny na roku masz wszystkie notatki z wykładów, z których jest egza min na koniec semestru – możesz zarobić na swojej pracy. Wystarczy, że przepisane przez siebie materiały udostępnisz w formie pliku do ściągnięcia. Oczywiście za pobranie materiałów kolega z roku będzie musiał zapłacić, ale każdy chętnie poświęci kilka złotych, żeby nie spędzać kilku wieczorów na własnoręcznym przepisywaniu notatek.

O czym pamiętać zarabiając na udostępnianiu treści?

Zanim spróbujesz swoich sił w zarabianiu na dobrych treściach upewnij się, że udostępniasz tylko takie pliki, które nie naruszają niczyich praw autorskich. Zarabianie na udostępnianiu ściągniętych z internetu książek, filmów, seriali czy muzyki jest nielegalne.
 
ZDJ

Warto też zastanowić się czy treść, na której chcesz zarabiać będzie komuś przydatna i będzie na tyle atrakcyjna, że ktoś będzie chciał za nią zapłacić. Na ogół ludzie chętnie płacą za coś, co sprawia,że oszczędzają czas lub pieniądze albo za coś, co pomaga im zarobić. Dobrze jest mieć to na uwadze tworząc swoje wartościowe treści, na których będziemy zarabiać przy użyciu MyLead.pl.


Kto może zarabiać na dobrej treści?


Tak naprawdę nie ma ograniczeń – zarabiać może każdy, bo swoje e-booki, poradniki, ściągi możesz promować wśród znajomych, na facebookowych grupach tematycznych (np. grupa studentów danej uczelni świetnie nada się, by promować tam skrypty z zajęć), na forach internetowych.

Szczególnie polecamy ten sposób zarabiania blogerom – to doskonały sposób monetyzacji bloga. Zamiast dzielić się wiedzą z czytelnikami zawsze za darmo, możesz od czasu do czasu przygotować jakiś „tłusty kąsek”, większą porcję wiedzy, wartościowy poradnik dla tych, którzy zechcą za taką wiedzę zapłacić.

To również świetna alternatywa dla autorów książek wydawanych w formie elektronicznej, którzy – chcąc sprzedać swoje dzieła – dotąd musieli podpisywać umowy z wydawcami i księgarniami elektronicznymi. Dzięki MyLead.pl mogą po prostu umieścić swoją książkę w jednym z naszych programów (np. bookstar.pl), ustalić prowizję w usłudze MO, a wówczas czytelnik zapłaci za dostęp do książki SMS-em. To szybki sposób na sprzedaż swoich elektronicznych publikacji.

Jak zarabiać przy pomocy SMS PREMIUM?
Część II – zarabiaj bez inwestowania czasu i pieniędzy

ZDJ

Zarabianie na własnej treści przedstawione w I części naszego poradnika może być świetnym sposobem na wygenerowanie dochodu pasywnego. Wystarczy przecież raz napisać dobry e-book, nagrać video-tutorial, przepisać notatki z wykładu, żeby zarabiać przez wiele miesięcy, nie wkładając już żadnej dodatkowej pracy. Trzeba jednak pamiętać, że samo stworzenie dobrej treści może być czasochłonne, a nie każdy chce czekać na swój pierwszy dochód z MyLead.pl. Jak zarabiać szybciej, nie wkładając w zarabianie ani czasu, ani pieniędzy? Są na to sposoby! Przedstawiamy kilka z nich.

1. Promowanie konkursów na Facebooku


W programach z konkursami mamy nagrody, które spełnią oczekiwania różnych grup ludzi – w jednym można wygrać telefony, w innym buty, w kolejnym kosmetyki. To oznacza, że w konkursach z MyLead.pl mogą wziąć udział zarówno młode dziewczyny, które interesują się modą i urodą, jak i mężczyźni (ci młodsi i starsi), zainteresowani nowymi gadżetami. Żeby skutecznie promować konkursy na Facebooku trzeba wybrać takie miejsce, w którym znajduje się nasza grupa docelowa, potencjalnie zainteresowana konkursem.

Konkursy z nagrodami urodowymi można promować na facebookowych grupach dla mam, dla dziewczyn oraz na fanpage’ach, których nazwa wskazuje na to, że fani danej strony interesują się kosmetyką i urodą. Wystarczy, że w komentarzu zostawisz link do oferty. Świetnie do tego celu nadają się blogi kosmetyczne, których w sieci jest kilkaset i które odwiedzane są na ogół przez młode dziewczyny. Możliwość wygrania np. zestawu kosmetyków za cenę wysłania jednego SMS-a może być dla nich kuszącą okazją.

ZDJ

2. Dodawanie ogłoszeń na stronach z konkursami

W sieci można znaleźć przynajmniej kilka stron, do których możemy dodawać informacje o różnych znalezionych przez siebie konkursach (np. Śledzimykonkursy.pl). W niektórych trzeba poczekać na akceptację zgłoszenia, ale nie zawsze ta akceptacja jest potrzebna. Często ogłoszenie o konkursie ukazuje się tuż po dodaniu go przez użytkownika. To świetne miejsce, by promować konkursy z MyLead.pl.

3. Wykorzystywanie serwisów z obrazkami

Na pewno znasz Pinterest, w którym przypina się obrazki na wirtualne tablice, a każdy obrazek jest jednocześnie linkiem, który mogą odwiedzić wszyscy użytkownicy serwisu. Obrazki, jeśli są atrakcyjne, są przepinane dalej przez kolejnych użytkowników, a więc raz przypięta grafika może generować ruch przez długi czas. To świetne miejsce, by promować oferty z programów MyLead.pl. Wystarczy tylko zaprojektować atrakcyjny obrazek! Posłużyć do tego mogą serwisy, w których bez większych umiejętności i za darmo zaprojektujemy proste grafiki (np. Canva).

Pinterest to tylko jeden z wielu serwisów działających na tej zasadzie. Jego polskim odpowiednikiem jest Zszywka.pl, która gromadzi miesięcznie 2,6 mln użytkowników (wg. serwisu similarweb.com). Wystarczy spędzić na stronie głównej Zszywki kilkanaście minut i poobserwować najpopularniejsze obrazki, by zrozumieć, czym interesują się jego użytkownicy. To głównie młode dziewczyny, a zatem idealna grupa
docelowa, do której skierować możemy oferty konkursów z nagrodami kosmetycznymi czy ciuchowymi.

Wystarczy tylko przygotować grafikę, która je zainteresuje i którą zechcą przekazywać dalej, przypinając ją na swoich tablicach. Dodatkową zaletą Zszywki jest to, że nie trzeba mieć żadnych obserwatorów, żeby dotrzeć do użytkowników serwisu ze swoim zdjęciem – wystarczy użyć odpowiednich hasztagów, by zdjęcie pojawiło się na ich tablicach.


O czym jeszcze pamiętać promując programy MyLead.pl w sieci?


ZDJ

Przedstawione przez nas w tej części pomysły dotyczą sposobów na zarabianie dzięki konkursom, ale przecież programy MyLead.pl to nie tylko konkursy! To także ciekawe aplikacje na Facebooka, testy czy gry. Promować je można dokładnie w ten sam sposób, jaki opisaliśmy przy promowaniu konkursów.

Kluczem do sukcesu jest ustalenie grupy docelowej, która może być zainteresowana danym programem i znalezienie takiego miejsca, w którym ta grupa się znajduje. W jednym przypadku odpowiednim sposobem promocji programu będzie zostawienie komentarza na blogu, w innym obrazek na Zszywce, a w jeszcze innym skuteczniejsze mogą okazać się fora tematyczne czy grupy na Google +. Wszystko to jednak sposoby na zarabianie, które nie wymagają poświęcania wielu godzin i nie wymagają inwestycji finansowych, więc są dostępne dla każdego.

Jak zarabiać przy pomocy SMS PREMIUM?
Część III – zarabiaj z MyLead.pl na własnej stronie lub blogu

ZDJ

Oferta MyLead.pl i liczne programy partnerskie, jakie dostępne są dla naszych użytkowników pozwalają zarabiać na różne sposoby. W I części poradnika opisaliśmy kilka pomysłów na dobrą treść, na jakiej można zarobić dzięki programom MyLead.pl, w II części – sposoby na zarabianie z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę, z wykorzystaniem między innymi serwisów społecznościowych. To sposoby dostępne dla każdego, a żeby je wykorzystać nie trzeba mieć ani pieniędzy, ani własnej strony internetowej.

Nie znaczy to jednak, że właściciele stron i blogerzy nie mogą zarabiać z MyLead.pl. Wręcz przeciwnie! Mając własny blog z dużą liczbą czytelników czy tematyczną stronę internetową także można zarabiać. Oto kilka pomysłów na wykorzystanie programów MyLead.pl na swoich stronach i blogach:

1. Monetyzuj fanpage swojego bloga


Jeśli na Twoim fanpage’u zgromadziło się kilka czy kilkanaście tysięcy ludzi, to możesz zarobić całkiem sporo. Wystarczy, że co jakiś czas zamiast wrzucać linki do najnowszych postów swojego bloga, wrzucisz link do jednego z programów MyLead.pl. Pod warunkiem oczywiście, że będzie to program, który zainteresuje Twoich czytelników i będzie pasował do profilu Twojego bloga i fanpage’a.

2. Reklamuj programy MyLead.pl w postach na swoim blogu, w artykułach na portalu


Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, żebyś zamiast pisać recenzję kupionej ostatnio szminki opublikowała informację o konkursie, w którym można wygrać zestaw kosmetyków. Jeśli masz blog technologiczny – link do konkursu z nagrodą w postaci telefonu może być świetnym uzupełnieniem… recenzji tego telefonu.
Promując programy MyLead.pl w ten sposób masz pewność, że informacja trafia do użytkowników najbardziej zainteresowanych tym tematem.

3. Umieszczaj banery w stopce pod artykułami, w panelach bocznych


To nie do końca prawda, że internauci już nie widzą banerów, bo wszyscy mają AdBlocka. Gdyby tak było, wielkie portale nie mogłyby się utrzymać, a znane marki nie inwestowały setek tysięcy złotych w kampanie banerowe. Ważne, by obrazek z baneru przyciągał wzrok Twoich czytelników, a promowany przez Ciebie program odpowiadał ich zainteresowaniom.

4. Wykorzystaj bazę mailową do promowania programów


Blogerzy coraz częściej zbierają zapisy do newslettera, a właściciele serwisów internetowych wymagają logowania w celu zostawienia komentarza... Co stoi na przeszkodzie, by w którymś z newsletterów zachęcić użytkowników do wzięcia udziału w konkursie?


5. Umieszczaj na blogu treści PREMIUM

O tym, jak zarabiać na dobrych treściach pisaliśmy w I części naszego poradnika – znajdziesz tam mnóstwo inspiracji na różnego rodzaju treści (e-booki, tutoriale video, narzędzia, grafiki). Jeśli masz blog ekspercki, specjalistyczny, z pewnością odnajdziesz spore grono nabywców na takie płatne treści udostępnione za pomocą jednego z programów MyLead.pl.

ZDJ

6. Blokuj dostęp do starych treści

Jako treść PREMIUM możesz udostępniać nie tylko nowe wpisy, poradniki, e-booki, które dopiero napiszesz, ale także starsze wpisy z bloga, które już teraz cieszą się dużym zainteresowaniem czytelników. Masz wpis na blogu, który co miesiąc przyciąga setki czytelników z wyszukiwarki? Świetnie – to znakomita okazja, by na nim zarobić! Wystarczy, że zamiast całego wpisu za darmo udostępnisz tylko początek i dasz krótkie streszczenie tego, co znajduje się w dalszej części wpisu.

Jeśli czytelnik będzie spragniony dalszej wiedzy – chętnie zapłaci SMS-em za dostęp do reszty tekstu. Taką metodę zarabiania na swoich treściach stosuje np. Wyborcza.pl - dlaczego Ty nie miałbyś pójść śladem tego giganta?

ZDJ


7. Zarabiaj na poleceniach

W MyLead.pl możesz zarabiać także wtedy, gdy ktoś zarejestruje się z Twojego linka partnerskiego. Jak namówić innych, by to zrobili? To proste – możesz zrobić na swoim blogu zakładkę „Jak zarabiam” i umieścić tam nazwy i linki partnerskie programów do zarabiania w internecie, z których korzystasz.

Jeśli nie chcesz tak otwarcie przyznawać się, że zarabiasz w programach takich jak MyLead.pl, to możesz nazwać tę zakładkę „Narzędzia, z których korzystam” i polecić MyLead.pl jako jedno z narzędzi, które pozwala blokować dostęp do treści PREMIUM i otrzymywać prowizję od sprzedanych e-booków, tutoriali video czy narzędzi.


Jak zarabiać na MyLead.pl na nie swoich blogach?


Nie każdy wie, że założenie bloga nic nie kosztuje. Podobnie strony internetowej poświęconej jakiejś konkretnej tematyce. Ale co zrobić, gdy nie mamy talentu do pisania i nie mamy własnego bloga albo nie chce nam się zaczynać blogowania od zera? Nawet wtedy da się zarabiać dzięki blogom i ich właścicielom. Będzie to wymagać niestety pewnych nakładów finansowych, ale jeśli dobrze przemyślimy swoje działania, inwestycja może się zwrócić.

Wystarczy, że znajdziemy kilku, kilkunastu blogerów, którzy zgodzą się opublikować na swoim blogu artykuł sponsorowany (bez trudu znajdziemy takich, którzy za publikację nie wezmą więcej niż kilkadziesiąt złotych). W artykule na czyimś blogu umieszczamy zaproszenie do konkursu, informację o świetnych treściach PREMIUM, które można pobrać lub teście IQ z MyLead.pl i… cieszymy się z zarobionych kwot dzięki SMS-om, wysłanym przez czytelników „zatrudnionego” przez nas blogera. Na podobnej zasadzie możemy opłacić nie tylko emisję linku w poście na blogu, ale i w blogowym newsletterze czy na fanpage’u.

Popularnych fanpage’y o określonej tematyce, na których za kilka złotych można umieścić link reklamowy poszukaj też na Facebooku – jeśli przygotujesz przyciągające zdjęcie i zachęcającą treść posta na Facebooka, może się okazać, że zyski kilkukrotnie przewyższą koszty publikacji takiej reklamy.

Przedstawione przez nas sposoby zarabiania to tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o możliwości wykorzystania MyLead.pl. Żeby znaleźć kolejne pomysły na zarabianie w internecie, warto śledzić poczynania osób, które już w ten sposób zarabiają i opisują swoje doświadczenia w sieci.


Jak zarabiać przy pomocy SMS PREMIUM?
Część IV – 5 kroków do zarabiania na swojej stronie
internetowej

ZDJ

W poprzednich częściach poradnika skupiliśmy się na tym, by przedstawić różne sposoby zarabiania w internecie z wykorzystaniem programów dostępnych w MyLead.pl. Jak wiesz z części III, sporo z tych pomysłów dotyczy zarabiania na własnych stronach internetowych. Ale ja to zrobić, od czego zacząć, jak zarabiać na stronie, jeśli… jeszcze jej nie mamy? W tej części poradnika dowiesz się, co zrobić (krok po kroku),  żeby zacząć zarabiać z MyLead na swojej stronie i jakich inwestycji będzie to od ciebie wymagać.

Krok 1 – pomysł na zarabiającą stronę

Wszystko zaczyna się od pomysłu – dobrego pomysłu. Musisz wiedzieć, że aby zarabiać w internecie nie wystarczy założyć strony, która będzie kopią popularnych, istniejących witryn, jak Demotywatory czy Wykop. Zresztą stworzenie takiej strony od zera byłoby bardzo kosztowne i czasochłonne, a nie o to przecież chodzi, żeby inwestować dużo środków.

Jak zatem znaleźć pomysł na stronę, która naprawdę będzie zarabiać? Najlepiej jest zacząć od zastanowienia się nad tym, za co ludzie w internecie są gotowi zapłacić. A jest tego całkiem sporo, płacimy przecież za:

  • Dostęp do poradników (np. e-booków), które rozwiązują jakiś nasz problem
  • Dostęp do filmów, seriali
  • Dostęp do streamingu meczów, walk bokserskich
  • Możliwość pobrania na dysk muzyki
  • Kursy online i szkolenia, które poprawią nasze kompetencje na rynku pracy
  • Wzory umów, regulaminów, pozwów itp.
Oczywiście nie wszyscy płacą za tego typu materiały. Są tacy, którzy wolą poszukać w innych źródłach i obejrzeć transmisję meczu czy ulubiony serial za darmo. Na takich użytkownikach nie zarobimy, choćbyśmy nie wiem jak próbowali – oni nigdy za nic nie zapłacą.

Krok 2 – temat strony

Zanim zdecydujesz się na założenie strony, sprawdź nie tylko to, w jaki sposób możesz na niej zarobić (czyli jakiego typu real content będziesz na niej oferował), ale też jaka tematyka może być na topie, czyli mieć dużo wyszukań w Google. Tu pomocą będzie służyć narzędzie Planer słów kluczowych Google, które pozwoli nam zidentyfikować słowa, zwroty, wyrażenia, jakich ludzie poszukują w wyszukiwarce. Znajdziesz je pod adresem:
hps://adwords.google.pl/KeywordPlanner

ZDJ

Dobrze jest wybrać taki temat, który nie jest jeszcze bardzo wyeksploatowany, a który jednocześnie będzie przydatny przez długi czas. Dobrym pomysłem mogą być na przykład wzory umów – przecież ludzie nie przestaną szukać wzorów umów o pracę, umów kupna/sprzedaży auta, umów o dzieło, umów o współpracy itp. A jednocześnie mają świadomość, że za dobry wzór prawdopodobnie będą musieli zapłacić, więc tym chętniej mogą skorzystać z Twojej oferty. Nie wiesz, skąd miałbyś wziąć treść na taką stronę i skąd weźmiesz wzory umów, które będziesz udostępniał? Nie martw się, tym zajmiemy się za chwilę.

Krok 3 – budujemy zarabiającą stronę internetową


W tym kroku prawdopodobnie będziesz musiał zainwestować nieco pieniędzy, chyba że sam masz takie umiejętności, dzięki którym postawisz swoją stronę w oparciu o darmowy CMS i darmowy szablon (można to zrobić na przykład na Wordpressie). Jeśli nie – to musisz znaleźć kogoś, kto postawi Ci prostą stronę internetową, na przykład w formie bloga, którą Ty będziesz potem wypełniał treścią. Koszt budowy takiej strony nie jest wygórowany – może wynieść od kilkuset złotych do ok. 1000-2000 zł, w zależności od stopnia skomplikowania strony i wybranego szablonu graficznego.

Krok 4 – zamawiamy treść na stronę


Żeby zarabiać na udostępnianiu dobrej treści, potrzebujemy jeszcze… samej treści, oczywiście. Ponieważ zdecydowaliśmy się na zarabianie na udostępnianiu wzorów pism, trzeba znaleźć specjalistę (najlepiej biuro rachunkowe czy prawnika), który na nasze zamówienie przygotuje wzory. Trzeba zadbać o to, by podpisać z takim podwykonawcą umowę, w której jasno określimy, że mamy prawo do dalszego odsprzedawania wzorów umów.

Krok 5 – zarabianie na udostępnionej treści

Czas na najprzyjemniejszą część całego procesu, czyli zarabianie na treści, którą zamówiliśmy. Jak to zrobić? Wystarczy umieścić wzory pism do ściągnięcia na naszej stronie, ale zablokować dostęp do plików poprzez jeden z programów MyLead.pl lub przez content locker.

Wówczas ktoś, kto będzie chciał pobrać wzór umowy będzie musiał najpierw wysłać SMS-a i wpisać kod w odpowiednie miejsce. Dopiero wówczas plik z umową zostanie odblokowany i będzie można go pobrać.
Umieszczenie skryptów, które zablokują plik na swojej stronie nie jest trudne, ale być może i w tym kroku będziesz potrzebował pomocy webmastera, jeśli wcześniej zlecałeś komuś stworzenie swojej strony internetowej.

ZDJ

Te pięć kroków to prawie wszystko, co trzeba zrobić, żeby zarabiać na specjalnie stworzonych do tego stronach internetowych. „Prawie” dlatego, że aby zarobić, trzeba jeszcze sprawić, by osoby szukające wzorów pism trafiły na naszą stronę internetową. Jeśli masz możliwość – zainwestuj w jej pozycjonowanie, bo regularny ruch, napływający z wyszukiwarki jest gwarantem regularnych wpływów z programu MyLead.pl.

Jeśli nie możesz pozwolić sobie na pozycjonowanie – alternatywą może być darmowe promowanie swojej strony w mediach społecznościowych, na przykład w tematycznych grupach na Facebooku – wszędzie tam, gdzie mogą znaleźć się osoby pytające o wzory umów do pobrania. W kolejnej części naszego poradnika dowiesz się, jak dokładnie wykorzystywać narzędzia do zarabiania na dobrej treści, takie jak content locker czy video locker.

Jak zarabiać przy pomocy SMS PREMIUM?
Część V – jak wykorzystać content locker i video locker
do zarabiania w internecie?

Wśród narzędzi udostępnianych przez MyLead.pl są dwa stworzone specjalnie z myślą o tych, którzy tworzą wartościowe treści i chcą na nich zarabiać. To content locker i video locker. Jak z nich skorzystać, żeby osiągnąć zyski? W tej części poradnika przedstawiamy przykłady i udzielamy wskazówek, jak zarabiać wykorzystując content locker czy video locker i nie łamać prawa.

Wskazówka: zanim przeczytasz tę część poradnika, zajrzyj do części I, w której znajdziesz inspiracje i pomysły na ciekawe treści, jakie możesz samodzielnie tworzyć w internecie i które pozwalają zarabiać.

Co to jest content locker?


W MyLead.pl udostępniamy webmasterom narzędzie, dzięki któremu mogą zarabiać na dobrych treściach, umieszczonych na swojej stronie internetowej. Wykorzystując content locker można zarabiać na blogu, na portalu tematycznym, na forum internetowym, a nawet wygenerować dodatkowy dochód ze swojego sklepu
internetowego. Jak to działa? To proste!

1. Użytkownik wchodzi na stronę główną serwisu lub podstronę i widzi okienko pop-up z instrukcją. Cała strona jest zaciemniona i nie można jej odczytać, a okienka nie można zamknąć, żeby się na nią dostać.
2. Użytkownik wysyła SMS-a podanej treści, a otrzymany kod wpisuje w odpowiednie pole w okienku pop-up.
3. Po wpisaniu kodu okienko się zamyka, a strona zostaje odblokowana.

Żeby umieścić content locker na swojej stronie wystarczy w panelu MyLead.pl wygenerować odpowiedni kod Java Script, a następnie wstawić go na swojej stronie we wskazanym miejscu. To zaledwie kilka minut pracy, którą wykonujesz tylko raz, by przez długi czas cieszyć się zyskami ze strony.

Jak wykorzystać content locker na swojej stronie?


Wiemy już, że to narzędzie, które pozwala zablokować dostęp do strony. Ale jaką treść zablokować w ten sposób,żeby użytkownik chciał zapłacić za dostęp? Pomysłów jest mnóstwo, podsuwamy tylko kilka inspiracji:

  • Gotowe szablony, instrukcje do pobrania, które ułatwią pracę, przydadzą się w codziennym życiu.
  • Poradniki, case study, wartościowe spisy, których nie ma nigdzie indziej (c zęść można umieścić na otwartej podstronie, żeby użytkownik nie kupował kota w worku, a część zablokować).
  • Forum dostępne tylko dla wtajemniczonych, z dodatkowymi informacjami, materiałami, którzy użytkownik nie znajdzie na stronie.
  • Dodatkowe materiały do kursów, które użytkownicy już kupili, transkrypcje nagrań wideo itp.
  • Wszelkie materiały PREMIUM, rozbudowujące to, co za darmo można dostać, wchodząc na blog czy portal tematyczny.

Jak działa video locker?


Narzędzie video locker działa podobnie jak content locker, tyle że dzięki niemu blokujemy dostęp do filmów, które wcześniej musimy umieścić na przykład w serwisie Youtube. Sam Youtube nie pozwala zablokować dostępu i odblokowywać go dopiero po wysłaniu SMS-a, ale możemy to w prosty sposób zrobić wykorzystując
video locker. Kroki są następujące:

  1. Wrzucamy plik z filmem na kanał Youtube lub przygotowujemy plik w formacie mp4.
  2. W zakładce „video locker” w panelu MyLead.pl konfigurujemy swój video locker, ustalając m.in. po jakim czasie ma rozpocząć się blokada oraz jaki będzie koszt SMS-a odblokowującego film. Przy dłuższych filmach najlepiej jest ustawić video locker tak, by użytkownik miał okazję obejrzeć większą część nagrania, ale nie mógł zobaczyć go do końca. Wówczas będzie bardziej zdeterminowany i skłonny, by zapłacić za możliwość obejrzenia. FOTOFOTOT
  3. Skrypt Java umieszczamy na swojej stronie, na której będziemy chcieli zaprezentować film wideo. Użytkownik, który zobaczy zablokowany film będzie musiał postąpić analogicznie jak przy blokadzie za pomocą content lockera, tyle że tu może przeglądać swobodnie resztę strony, ale nie może odtworzyć filmu.

Do czego przydaje się video locker?


To narzędzie można wykorzystać wszędzie tam, gdzie do przekazania treści nie wystarczy słowo, konieczny jest obraz. Webmasterzy blokują w ten sposób dostęp do filmów, seriali, poradników wideo, transmisji sportowych. Przykłady wykorzystania narzędzia na stronach internetowych:

  • Strona o odchudzaniu, na której oprócz poradników tekstowych będą filmiki pokazujące jak robić ćwiczenia, które pomogą zrzucić wagę.
  • Strona z przepisami na ciasta, w której przepis wideo będzie uzupełnieniem opisu składników.
  • Strona z kursem nauki języka – materiały wideo będą prezentować poprawną wymowę.
  • Strona z poradnikami dla programistów – wideoporadniki umieszczone na niej mogą krok po kroku pokazywać, jak rozwiązać jakiś programistyczny problem.

O czym pamiętać korzystając z content lockera i video lockera?


Przypominamy, że polskie prawo nie pozwala umieszczać na swoich stronach internetowych materiałów, do których nie mamy praw autorskich. Nie ma znaczenia, czy są to zdjęcia, teksty książek, pliki muzyczne czy filmowe. Zarabianie na umieszczeniu ściągniętych z sieci plików na swojej stronie będzie więc złamaniem prawa. Nie znaczy to jednak, że te narzędzia będą bezużyteczne. Wręcz przeciwnie! Możesz przecież zarabiać na tych treściach, które sam tworzysz (niezależnie od tego, czy są to poradniki wideo, teledyski, pliki muzyczne, książki czy grafiki), możesz też zapłacić komuś za wykorzystanie jego materiałów lub wręcz zlecić przygotowanie
materiałów specjalnie dla Ciebie.

Jak zarabiać przy pomocy SMS PREMIUM?
Część VI – jak wykorzystać Postback API?


ZDJ

W poprzednich częściach poradnika dowiedzieliśmy się już jak dzięki MyLead sprzedawać swoją wiedzę, zarabiać bez inwestowania czasu i pieniędzy, monetyzować swoją stronę www lub blog, a także jak wykorzystać content locker i video locker do zarabiania w sieci. W tej części naszego poradnika chcielibyśmy przedstawić kolejną opcję - Postback API.

Aby prawidłowo korzystać z tej funkcji należy dobrze zrozumieć na czym ona polega. Zacznijmy od tego, że jest ona przeznaczona dla osób, które tworzą serwis internetowy albo aplikację i chcą skorzystać z rozwiązań do zarabiania od MyLead. Aby taka zaawansowana integracja narzędzi MyLead i serwisów lub aplikacji naszych użytkowników była prostsza, stworzyliśmy właśnie Postback API.

Działanie Postback API polega na tym, że zwraca ono informacje o uzyskanych przez nas leadach na wskazany przez nas link. Do każdego leada, czyli akcji która powinna przynieść zarobek, przypisane mogą być następujące informacje:

  • id konfiguracji,
  • id programu,
  • unikalny identyfikator leada,
  • adres ip leada,
  • stawka za lead,
  • status leada (poprawny czy błędny),
  • kraj wykonania leada,
  • aff_id identyfikujące kampanię lub partnera,
  • czas leada.

ZDJ

Jak można wykorzystać w praktyce Postback API?


Możliwości jest bardzo wiele, a ograniczeniem dla webmastera jest tylko jego wyobraźnia. Oto garść propozycji, wybrana z niezliczonej gamy opcji.

1. Statystyki i raporty

Każdy chciałby zarabiać na MyLead, a najlepiej w sposób taki, by nie trzeba było cały czas pilnować promowania programów czy konkursów. Należy więc odpowiednio skorelować swoją aktywność z czasem i miejscami, w których użytkownicy internetu generują nam leady. Do tego celu potrzebujemy jednak danych statystycznych i ich analizy. Ręczne spisywanie kiedy występują leady zajmie nam masę czasu.

Po co go marnować, skoro za pomocą Postback API możemy zapisywać do naszej bazy danych np. informacje o czasie wystąpienia każdego leada i kraju jego wykonania. Po niedługim czasie z naszej bazy danych wygenerujemy sobie precyzyjne statystyki dotyczące pór, kiedy zdobywamy najwięcej leadów. Dzięki temu dowiemy się, kiedy najlepiej promować nasze programy czy konkursy, czyli jak zarabiać jak najwięcej, jak najmniejszym nakładem czasu.

2. Samodzielnie organizowane konkursy

Postback API to także bezcenne narzędzie dla osób, które zamiast korzystać z konkursów oferowanych w panelu MyLead, chciałyby na swoich stronach internetowych lub blogach prowadzić własne konkursy. Okazji do ich organizacji jest przecież pełno.

W dzisiejszych czasach bardzo dużo firm chce nawiązywać z webmasterami i blogerami współpracę polegającą na możliwości testowania ich produktów i organizacji konkursów, w których produkty te można wygrać. Czemu przy okazji na takiej akcji nie zarobić?

3. Niech inni pracują za nas

To wisienka na torcie możliwości zarabiania przy pomocy MyLead. Po co ciężko pracować i samemu zdobywać kolejne leady? Lepiej, niech zrobią to za nas inni! Dzięki wykorzystaniu Postback API możemy angażować w zwiększanie swoich dochodów osoby trzecie. Do współpracy możemy zapraszać np. blogerów czy znajomych. Dzięki ich aktywności my będziemy zgarniać prowizje.

Możemy nawet stworzyć swój własny serwis z narzędziami do zarabiania oferowanymi przez MyLead. Zaletą tego rozwiązania jest to, że znakomicie sprawdziło się już ono w branży finansowej, gdzie zaczynamy od samodzielnej sprzedaży produktów by dobrze je poznać, a potem tworzymy swoją sieć sprzedaży i zarabiamy na tym, że inni pracują dla nas.

Jak zachęcić ludzi do tego, by zostali naszymi partnerami?


Tutaj także z pomocą przychodzi MyLead. W panelu znajdziemy gotowy do umieszczenia na naszej stronie www czy blogu kod bannera, na którym napisane jest ile już zarobiliśmy dzięki MyLead. Wzmacnia to naszą wiarygodność - nasi potencjalni partnerzy chętniej nam zaufają, gdy zobaczą, że na MyLead działamy z realnymi, finansowymi sukcesami.

A dlaczego potencjalni partnerzy mają działać z nami, a nie samodzielnie?


Znów z pomocą przychodzą nam bannery z informacją o naszych zarobkach. Są one dowodem, że wiemy jak efektywnie korzystać z programów MyLead. Dzieląc się tą wiedzą z partnerami skracamy ich drogę do osiągnięcia finansowych sukcesów. A sami, jako doświadczeni użytkownicy, wiemy że czasem jest to droga kręta i wyboista. Propozycja partnerstwa jest więc bardzo uczciwa.

Gdzie szukać partnerów?


Ogłaszajmy naszą ofertę na facebookowych i googleplusowych grupach o zarabianiu w domu czy pracy przez internet. Zaglądajmy także na fora i grupy dla matek z dziećmi, które często bardzo chętnie zarobiłyby pieniądze, ale przy niewielkim nakładzie czasowym. Przecież nasza propozycja jest dla nich idealna! Pamiętajmy także o potencjalnych partnerach, którzy sami do nas przychodzą. Umieśćmy informacje o naszej propozycji oraz linki partnerskie do MyLead na naszym blogu czy stronie internetowej.

ZDJ

Tak jak pisaliśmy wcześniej, Postback API daje naprawdę niesamowite możliwości. Oczywiście do naszej dyspozycji jest sprawny dział Support MyLead, który chętnie wesprze każdego w wykorzystaniu Post back API we własnych implementacjach. Warto zainteresować się Postback API i możliwością jego wykorzystania, szczególnie jeżeli jesteśmy już zaawansowanym użytkownikiem MyLead. Bez dobrego zrozumienia zasad działania narzędzi do zarabiania, które dostępne są w panelu, ciężko nam będzie bowiem zarobić na aktywności naszych partnerów.






Komentarze

Musisz być zalogowany aby komentować.

oazacash
oazacash
Sprawdzę, ocenię i dam znać ;)